Kilimanjaro

Szkoła Wspinania      Waldek Niemiec

   Obóz wspinaczkowy Krym

 Kurs Skałkowy

 Kurs Taternicki

 Obóz wspinaczkowy Maroko

  Trekking Afryka

 Trekking Afryka

 Obóz wspinaczkowy Krym

 Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej

 Zimowy kurs wspinaczkowy

 
* obozy wspinaczkowe
* trekkingi i wyprawy
* rekreacja
* terminy i ceny
* gdzie i jak
* kontakt
* galeria
* partnerzy
* darmowe serwery


Obozy wspinaczkowe - Maroko

* co się będzie działo ?
* program
* terminy i ceny

Maroko   -   Al-Maghreb al-Aksa   -   "najdalej położona kraina zachodzącego słońca"
leży na zachodnim krańcu świata arabskiego i muzułmańskiego

Dla Europejczyków stanowi przedsionek Afryki, dla Afrykanów i Arabów bramę do Europy.

Konserwatywny naród, zakorzeniony w islamie i feudalizmie ściera się ze współczesnością. W średniowiecznych labiryntach uliczek Marrakeszu czy Fezu napotkasz zaklinaczy wężów i sprzedawców telefonów komórkowych.

Miejsca święte, oazy spokoju, interesujące zabytki, piękne krajobrazy i otwarci ludzie. Arabowie i Berberowie. Góry Rif, Atlasu, Dżebel Sarhro i Antyatlasu, doliny Draa, Dades i Ziz, wydmy Sahary, lasy cedrowe i plaże Atlantyku.

Wśród poszarpanych szczytów i głębokich wąwozów leżą żyzne doliny zamieszkane przez dumnych i gościnnych Berberów.

A pomiędzy nimi wąwóz Todra.

co się będzie działo ?

Wylecimy wcześnie rano z Polski, po południu wylądujemy w Casablance. szybki przejazd do miasta, przesiadka do autobusu i po 4 godzinach wysiadamy w Marrakeszu.

Ta "stolica południowego Maroka" jest bardziej afrykańska niż kosmopolityczna Casablanca, bardziej marokańska niż sterylny Rabat i bardziej berberyjska niż stateczny Fez. Wieczór mamy dla siebie i warto go spędzić na placu Dżemaa el-Fna. Stoiskami, kramy, gwar, ruch, ożywiona atmosfera, powietrze przesycone orientalnymi aromatami. Żonglerzy, zaklinacze węży, gawędziarze, kuglarze, akrobaci i nieszkodliwi szaleńcy. To marokański mikrokosmos.

Nocujemy w hotelu w Marrakeszu i rano wsiadamy do autobusu do Tinerhir. Już jesteśmy blisko celu. Jeszcze tylko podróż furgonem lub taksówką do końca doliny pełnej gajów palmowych i berberyjskich wiosek i otwiera się przed nami nasz cel: wąwóz Todra. To przełom krystalicznie czystej rzeki o tej samej nazwie oddzielający Atlas Wysoki od Dżebel Sarhro. Pionowe, pomarańczowo-czerwone wapienne ściany o wysokości 300m, w najwęższym miejscu schodzą się na szerokość 10m.

Tu, przez prawie 2 tygodnie będziemy mieszkać i przede wszystkim wspinać się. Ściany ciągną się przez całą długość wąwozu, po obu jego stronach. Długość dróg waha się od 15m skałek do 300m ścian. Trudności od zwykłych "czwórek" do solidnego francuskiego 8c. Bardzo dużo dróg "piątkowych" i w przedziale 6a - 7a. Raczej rzadko będziemy mogli spotkać drogi siłowe: w Todrze przeważa wspinanie techniczne. Większość dróg jest ubezpieczona komfortowo, ale amatorzy wspinania w dużych ścianach na własnej protekcji znajdą tu też sporo ciekawych rozwiązań. Nie mówiąc już o eksploratorach: możliwości poprowadzenia własnych dróg, obojętne czy na małych czy dużych ścianach są prawie nieograniczone.

Wąwóz Todra w części wspinaczkowej zaczyna się od kilkuwyciągowego sektora Playa Mansour leżącego dokładnie naprzeciw pierwszego hotelu, właśnie Mansour. W miarę zagłębiania się w wąwóz, po prawej stronie mamy sektor wielowyciągowy: Pilier des Couchants. W środku wąwozu przykleiły się do ścian dwa hoteliki: Les Roches i Yasmina. Tu zresztą będziemy mieszkali. Przed i za hotelami rozciągają się wysokie sektory: Hollandaise i De Meuk. Na zakolu Todry mamy sektor Jardins z łatwymi i krótkimi drogami, a dalej krótki, ale wymagający sektor Can Gullich i tuż obok Trainee Blanche.

Następnie sektory z długimi drogami: Chaos i ściana Poissons Sacres, gdzie nasza krakowska ekipa poprowadziła nową, trudną drogę No Pasaran (7b). Ostatni wspinaczkowy sektor to Petit Gorge, gdzie poprowadzono pierwsze drogi w Todrze, z lewej strony przewieszony i trudny, z prawej sporo łatwiejszych dróg.

Niezależnie od istniejących dróg i sektorów możecie poprowadzić niezliczoną ilość dróg własnych. Łatwych lub trudnych. Długich lub krótkich. Na co będziecie mieć ochotę. No i oczywiście siłę.

Palce normalnego człowieka zazwyczaj nie wytrzymują codziennego, intensywnego wspinania przez 12 dni. Po pewnym czasie domagają się odpoczynku. Będziemy mieszkali pomiędzy olbrzymimi masywami górskimi: Atlasem Wysokim i Dżebel Sarhro, całkiem niedaleko od Sahary. Warto wykorzystać nasze położenie i zrobić krótką, poza programową wycieczkę.

Np. do Merzouga, na Erg Chebbi, czyli 200m wydmy. Lub w masyw Dżebel Sirua i Dżebel Sarhro, dla białych dostępny właściwie tylko zimą, ze względu na węże i skorpiony. Albo po prostu wynająć jeepa i wybrać się na wyrypę na saharyjskie pogranicze południowego Maroka i Algierii.

W sobotę, niestety przyjdzie czas na powrót. Tą samą trasą, z tym, że na nocleg nie zatrzymamy się w Marrakeszu a już w Casablance (na wszelki wypadek: na samolot nie wypada się spóźnić...). A w niedzielę wylądujemy w zimnej o tej porze roku Warszawie.

program

  • 1. poranny lot Warszawa - Casablanca, przejazd do Marrakeszu, wieczór i nocleg w mieście
  • 2. przejazd autobusem z Marrakeszu do Tinerhir i taksówką do wąwozu Todra, nocleg w hotelu La Roche
  • 3. wspinanie
  • 4. wspinanie
  • 5. wspinanie
  • 6. wspinanie
  • 7. wspinanie
  • 8. wspinanie
  • 9. wspinanie
  • 10. wspinanie
  • 11. wspinanie
  • 12. wspinanie
  • 13. wspinanie
  • 14. wspinanie
  • 15. przejazd do Tinerhir i następnie autobusem do Casablanki, tam nocleg
  • 16. przelot do Warszawy

na wasze możemy zrezygnować z któregoś dnia wspinaczkowego i wybrać się na fakultatywną wycieczkę:

  • Merzouga, Erg Chebbi (wydmy)
  • Dżebel Sirua i Dżebel Sarhro
  • trekking po Saharze (południowe Maroko / Algieria)
  • inne

terminy i ceny

termin: 03 - 18 grudnia

cena:   2.250 zł (w kraju)
           350 € (na miejscu w Maroku)

(pierwsza kwota to zaliczka, którą potrzebujemy do 31 października ze względu na konieczność uzyskania wizy i zakup biletów lotniczych)

Cena obejmuje:

  • przelot na trasie Warszawa - Casablanca - Warszawa
  • przejazd autobusem na trasie Casablanca - Marrakesz - Tinerhir i z powrotem
  • przejazd taksówką lub furgonem z Tinerhir do Todry i z powrotem
  • noclegi wg programu
  • ubezpieczenie
  • opiekę pilota - instruktora
  • wspinanie "do bólu"

Cena nie obejmuje:

  • wyżywienia (ok. 5-10 € dziennie)
  • napiwków
  • wydatków natury osobistej

powrót obozy wspinaczkowe

powrót na początek






























































































 

:: Kilimanjaro Copyright © 2005 ::